– Jestem gotów – powiedział, mrugnął do niej i pocałował ją. – To ty nie wiesz, w co się

trzech agentów do poszukiwania Abrahama Quincy'ego, chociaż
nie ma znaczenia. Lubiła go słuchać. Lubiła obserwować, jak robią mu
dywan do wysyłki do laboratorium. Rodman znów przystanęła. Rainie zrozumiała,
W pewnym momencie złote łany się skończyły. Dalej była niska trawa.
- Tak.
podróżuje z własnymi warzywami, ale też wozi ze sobą żelazko i zestaw do pastowania
nowego.
- Quincy, biuro jest twoim życiem, więc nic dziwnego, że sprawa jest
– A jeśli to nie miała być szkolna strzelanina? A jeśli zwerbowano Danny’ego dla
Phil de Beers, niewysoki, elegancko ubrany mężczyzna, stał w drzwiach
kiedy płuca przestały pracować.
– No to mów. Ale powiedz coś nowego, Rainie, bo nie mam już cierpliwości do kłamstw.
Pomyśl, ile pytań powinienem był wtedy zadać. Ile pytań o to, co się stało tamtego dnia, nie
na pewno spodobałyby się Charlesowi Mansonowi. Głęboko osadzone oczy

Bentz nalał sobie kawy, wypuścił psa na dwór. Hairy S z zapałem obwąchiwał werandę.

- Nie.
Sandy O’Grady wydawało się, że Danny nie żyje. Małe społeczności mają swoje rytuały,
poczuła się oszukana? W końcu był tylko jej instruktorem! Nie potrzebowała

a poza tym jesteś sprawną młodą damą. Będziesz bezpieczna.

– Tak, wiedziałam, że to pamiętasz. – Uśmiechnęła się znacząco.
Ale teraz okazywał zdenerwowanie.
wyłącznie przez ciebie, przez twoją obsesję, przez ściganie Jennifer.

Jestem morderczynią. Nigdy się nie przekonam, kim innym mogłabym

chcesz, suko? Już wiem, że nie jesteś Jennifer. Tylko udajesz.
Bentz nigdy nie uporał się z morderstwem sióstr Caldwell. Zabójca pozostał na wolności.
– Twoja obsesja na jej punkcie to nie mój problem, jasne?